Przejdź do głównej zawartości

Posty

Brakuje zieleni na zewnętrzu i we wnętrzu. Organizm domaga się szpinaku, kiwi, sałaty, avokado, ogórków kiszonych, brokułów, chlorofilu mi dajcie! Słońca!  Na zbójnickim chlebie twarożek chrzanowy i pasta z avokado pod masztem liścia zielonej, chrupiącej sałaty lodowej.  Pasta z awokado (po egzotycznemu to będzie chyba guacamole):  Myję i obieram jedno dojrzałe awokado. Kroję na mniejsze cząstki i wrzucam do miseczki, dodaję jeden ząbek czosnku i pomidora ze skórką, sól, pieprz, papryka ostra i słodka. I trochę mojej ukochanej czerwonej czubrycy. Jeden uśmiech. Szast - prats blenduję na gładką masę. I się rozpływam w tym finezyjnym smaku.  Można na kanapki, można do tortilla chips, do marchewki... jak dusza zapragnie. 

śniadanie, sprzed tygodnia

Pożywne śniadanie to podstawa.. nie tylko wtedy, kiedy potrzeba wkuć miliard bzdurnych dat.... banan, serek wiejski, płatki kukurydziane, orzechy laskowe, migdały i odrobineczka miodu lipowego.... w błękicie miski z żyrafą się miesza. Dodaje energii i uprzyjemnia chwilę. Chrupkim kąskiem, zmienną fakturą, kształtem dziwnym pod zębami.  Rozgniatanym na języku słodkim smakiem. Niebieskie migdały. 

czekam jeszcze kwadrans...

    Zachmurzona sobota. Wiatr tak silny.. przebija się przez ściany i okna, stuka, dudni serce wyziębia. Chandra przytula jak szorstki szlafrok, gryzie, drapie, poniewiera. Jest zimno, bardzo zimno. Są obowiązki, są rzeczy do wykonania. Nie ma chęci, bo gryzie i drapie. Nie ma sił. Myśli kieruje w otchłanie ostateczności. Zdrewniałe nogi prowadzą do kuchni. Ostatnie instynkty samozachowawcze. Obieram ziemniaki,     kroję na pół, myję.. nalewam wody do garnka. Zapalam ogień na kuchence i gotuję je w osolonej wodzie. Wydobywam z wiecznej zmarzliny brokuł, marchewkę w kosteczkę pokrojoną skomponowaną z groszkiem i kukurydzę. Na drugim palniku kolejny garnek z gorącą wodą przyjmuje pomarańczowo-zieloną mieszankę. Na piętrze garnka zasiada różowy durszlak i wypełnia się skałą brokułową i kulką kukurydzianą. Para rozpuszcza lody, warzywa nabierają żywej barwy, odkleją się od siebie. Ziemniaki podskakują we wrzątku, rozpryskując wodę na kuchenkę. Czerwona cebula i 3 ząbk...

ciastka orzechowe z mleczną czekoladą

Liście z drzew spadły. Orzechy suszą się w koszu pod kaloryferem. Zachciało mi się ciasteczek pachnących jesienią. Poniżej efekt moich zachcianek.. Ciastka są bardzo kruche i słodkie. Z filiżanką mleka stanowią idealny duet.  składniki szklanka zmielonych orzechów włoskich 1 i 1/4 szklanki mąki 3/4 kostki masła 3 łyżki cukru odrobina proszku do pieczenia cukier wanilinowy  cukier puder (do obtoczenia ciasteczek) mleczna czekolada (6-10 kostek) przygotowanie    Masło ucieramy z cukrami na jednolitą masę. Dosypujemy zmielone orzechy (ja mieliłam blenderem, częścią do siekania ziół) dalej mieszamy. Następnie leci mąka z proszkiem do pieczenia. Z wyrobionego ciasta robimy kulki, spłaszczone kulki, kwadraciki, romby lub inne kształty wykrojone za pomocą foremek. Obtaczamy każde ciastko w cukrze pudrze i siuuu do piekarnika. Rozgrzanego uprzednio do 150 stopni. Pieką się jakieś 25 minut (warto mieć na uwadze, że wiele zależy od piekarnika, ka...

praca domowa

Dziś upiekłam ciasto bananowe ze świeżym imbirem i cynamonem. Najlepiej smakuje jeszcze ciepłe, posmarowane masłem czekoladowym. Kubek zielonej herbaty. I można poddać się myślom.      Która książka antropologiczna jest dla mnie najważniejsza? Padło pytanie dwa tygodnie temu na seminarium magisterskim. Pierwsza przyszła mi do głowy "Droga do antropologii" Kirsten Hastrup, którą czytałam przed wakacjami. Czy rzeczywiście była najważniejsza, jeśli nie potrafiłabym dziś jej streścić? Hastrup pisze językiem trudnym, naukowym, hermetycznym wręcz. Stąd niewprawiony czytelnik (za, którego się uważam) może mieć trudności. Jednak to co zapamiętałam z tej książki to to, że antropologia jest bliska ciału i duszy osoby ją uprawiającej.             Być antropolożką nie oznacza przyjść do biura 5 razy w tygodniu na 8 godzin. "Odwalić swoje" wyjść i zapomnieć. Być antropolożką oznacza wychodzić w teren i w nim przebywając tworzyć rzeczyw...