W listopadzie jeszcze za wcześnie na pierniczki, a chce się już jakichś pyszności o korzennym smaku, które rozgrzeją wyziębione wiatrem i deszczem ciało od podniebienia, aż po palce stóp. Ciasteczka kruche i szalenie delikatne, przekładane miodem z zaprzyjaźnionej pasieki lub domowym masłem orzechowym. Do tego filiżanka kawy z kardamonem długo gotowanej na wolnym ogniu i czego chcieć więcej? Składniki: 1 szklanka mąki ryżowej 2 żółtka jaj od szczęśliwych kur 1,5 łyżki oleju kokosowego 2 łyżki miodu 1 płaska łyżeczka sody kawałek świeżego imbiru (ok.1,5-2 cm) kilka ziaren kardamonu pół łyżeczki cynamonu do przełożenia : masło orzechowe i miód Jak je przygotować? Wszystkie składniki władować do jednej miski zagnieść szybko w jednolita kulkę i zapakować do woreczka, włożyć do lodówki na 45 minut. Następnie formować małe kulki i spłaszczyć każdą. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy piekarnik jest inny....
I will feed your body and soul