Przejdź do głównej zawartości

Nowa era nastała. Smalec z fasoli. Film.

Dobrych parę lat minęło od pierwszego wpisu na blogu. Zaczęłam go robić dla siebie, z potrzeby wyrażenia się, z potrzeby własnej ekspresji. Bywało intensywnie, bywało przelotnie, ale blog stał się pewną cząstką mojej tożsamości. Kiedy zmniejszyła się intensywność publikacji na blogerze więcej postów pojawiało się na Facebooku, później odkryłam Instagram i ogarnęłam, że nie wrzuca się tam tylko zdjęć, ale można przemycać też treści. Upłynęło trochę wody w Białce, Wiśle i Warcie, aż wystartowałam w jeszcze innej odsłonie bloga -  wystartowałam kanał na YouTube. 

I choć zmienia się trochę forma, to pisanie/mówienie/pokazywanie jedzenia jest zawsze gdzieś mi bliskie. W momentach doła, depresji i smutku tworzenie treści ratuje mnie z otchłani. Gotowanie, tworzenie kompozycji, pisanie postów, robienie zdjęć, od zawsze było lekarstwem, oderwaniem od tego co w świecie bolesne złe i szorstkie. W momentach radości, wypełnionych pozytywną energią i miłością jest kanałem dzielenia się tą dobrocią z innymi i swoistym pamiętnikiem. 

Piszę go dla siebie, z potrzeby serducha i z tej samej potrzeby dzielę się nim. Niżej pierwszy film - Jak zrobić smalec z fasoli :)




Gotowała: Iwona Gotuje
Filmowała: Julia Filmuje
Muzyka: Marcin Kajper

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...