Przejdź do głównej zawartości

zapiekanka brukselkowo-ogórkowa

Jak chłodno to i zaraz głodno. Dobry czas na sycące zapiekanki. Szybko się je robi, można zużyć resztki zalegające w lodówce i dobrze się najeść. 

Brukselkę albo się kocha, albo się jej nienawidzi. Często bywa traumą z dzieciństwa. 

Ja miałam na tyle szczęśliwe dzieciństwo, że nikt mi jej nie obrzydził. Bardzo rzadko pojawiała się na naszym stole. Całkiem niedawno odkryłam ją jako ciekawy składnik w kuchni. Sos miodowo-musztardowy znakomicie pasuje do brukselki. Spróbujcie koniecznie. 



Zapiekanka brukselkowo-ogórkowa na kaszy jaglanej w sosie miodowo- musztardowym

składniki:

około 1,5 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
około 30 dag ugotowanej na parze brukselki
2 duże ogórki kiszone

sos:

3 łyżki oleju rzepakowego
1 czubata łyżka miodu
2 łyżki musztardy (u mnie 1 pełnoziarnistej i 1 kremowej)
3 łyżki ciepłej wody
1 łyżka octu jabłkowego
1 ząbek czosnku
sól i pieprz

szczypiorek do posypania



Kaszę gotujemy na sypko. Brukselkę myjemy, większe okazy kroimy na pół i gotujemy na parze. Ogórki płuczemy i kroimy w kostkę. 

Wszystkie składniki sosu mieszamy w miseczce. 

Kaszę, brukselkę i ogórki łączymy i mieszamy podlewając sosem. Około 1/4 sosu zostawiamy do polania zapiekanki po wierzchu. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem lub wykładamy papierem do pieczenia, przekładamy masę, lekko dociskamy łyżką i polewamy pozostawioną częścią sosu. Zapiekamy, aż ładnie się zarumieni. 

Na koniec posypujemy szczypiorkiem. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...