Przejdź do głównej zawartości

masło orzechowe z kurkumą i miodem

Jestem adoratorką masła orzechowego. Kocham je pod każdą postacią i stosuję w moich potrawach nagminnie wręcz bez opamiętania. Czy to na klasyczną kanapkę czy do sosów, do owsianki i jaglanki, do kotletów i na grzanki. Mogłabym je jeść łyżeczkami prosto ze słoika, ale do tego nie wypada się przyznawać ;)




Jak powszechnie wiadomo - orzechy są tłuste, tuczą i w ogóle masakra. Ale, ale jest kilka faktów, które ukazują też ich pozytywne strony. 

Po pierwsze orzeszki arachidowe są bogate w białko, zawierają go najwięcej ze wszystkich rodzajów orzechów, a nawet więcej niż cieciorka czy soczewica. Często są elementem diety kulturystów. Fistaszki są także bardzo wartościowym źródłem witaminy B3 (niacyny), która wspomaga układ nerwowy, są zalecane np. przy stresie i depresji. Oczywiście są także wartościowym źródłem tłuszczów, bez których nie moglibyśmy żyć ;)




Od dobrych paru lat nie kupuję masła tylko robię je sama. Przepis jest najprostszy na świecie. Wystarczy dobrze zmielić orzechy. Mój blender nieset nie ma takiej mocy, by zmielić je ta, aż powstanie gładka masa, więc by ulepszyć konsystencję masła dodaję 3-4 łyżki dobrego oleju oraz szczyptę soli. Lubię też kombinować i wymyślać nowe smaki masła. Dziś do porcji orzeszków dodałam 4 łyżki tłoczonego na zimno oleju rzepakowego, 2 łyżeczki kurkumy (o jej właściwościach zdrowotnych napisano setki książek) i jedną łyżeczkę miodu gryczanego. 

To co powstało - przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Wyśmienita pasta do wszystkiego! Sprawdźcie ten przepis koniecznie!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...