Przejdź do głównej zawartości

krem z kalafiora



Ta zupa powstała z resztek. Miałam jeszcze trochę bulionu, który jadłam już dwa dni, w lodówce zalegał ugotowany na parze kalafior i ziemniaczki. Żeby nie jeść trzeci dzień tej samej zupy połączyłam co miałam pod ręką i powstał pyszny krem.

Przepis na bulion znajdziecie tutaj. Reszta receptury. Do bulionu wrzucamy kalafiora i ziemniaki, zagotowujemy i blendujemy. W razie potrzeby doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Na suchej patelni prażymy trochę pestek, siekamy garść natki pietruszki i posypujemy po zupce, lekko skrapiamy oliwą i gotowe.

Na następny dzień, żeby znowu nie jeść tego samego... ugotowałam kaszę jaglaną, na patelni podsmażyłam paprykę pokrojoną w wąskie paseczki z solą, pieprzem i kurkumą. Dodałam to wszystko do zupy, zamieszałam i wyszła pyszna potrawka. I to właśnie lubię w kuchni, zawsze można coś dodać, zamieszać, przegotować i nadać zupełnie nową jakość. Zaskoczyć samą siebie i mieć satysfakcję, że nic się nie marnuje. Tak, dla mnie to jest ogromna satysfakcja, w czasach w których żyjemy, zasypujemy się masami śmieci, marnujemy jedzenie, marnotrawimy zasoby naturalne nie myśląc o konsekwencjach ani o innych ludziach, którzy gdzieś niedaleko nas są niedożywieni albo głodni...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...