Przejdź do głównej zawartości

krem ze szparagów

Sezon na szparagi już się skończył, ale wspomnienie smaku tej zupy jest wciąż żywe. Zatem podaję przepis na bardzo prostą i smakowitą zupę krem. 

Jeszcze nigdy nigdzie indziej niż na Rynku Jeżyckim w Poznaniu nie udało mi się zdobyć idealnych szparagów. I a jakże, ta przepyszna zupa powstała właśnie w Poznaniu. Spójrzcie tylko na ten piękny pęczek idealnych, pełnych smaku pałeczek asparagusa. W głowie od razu mam sto pomysłów co dobrego można z nich zrobić. W deszczowy dzień zawsze dobrze jest zjeść zupę. 

Aromatyczna, zielona pełnia wiosenno-letniego smaku. 


Włączyłam muzyczkę, z głośników popłyną głos Andrzeja Zauchy, który to jest dobry na każdą pogodę. Do niewielkiego garnuszka wlałam wodę i postawiłam go na gazie. Umyłam szparagi, odłamałam stwardniałe końcówki. Kiedy woda się zagotowała wrzuciłam do niej szparagi, wlałam łyżkę oleju, przyprawiłam suszoną włoszczyzną, solą i pieprzem. Kiedy szparagi zmiękły i woda troszkę odparowała dolałam porządny chlust białego wytrawnego wina, pogotowałam jeszcze parę minut i zblendowałam całość. Przed podaniem uprażyłam na suchej patelni trochę ziaren słonecznika.

I to wsio, gotowe w pół godziny! 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...