Przejdź do głównej zawartości

krem jaglany o smaku orzechowo-daktylowym



Mały quiz:
Uwielbiam krem jaglany, bo:
A. jest pyszny
B. jest zdrowy
C. jest pyszny i zdrowy

Oczywiście wszystkie odpowiedzi są prawidłowe :P

Jak go zrobić? Nic prostszego, trzeba ugotować szklankę kaszy na miękko.

 [Ja robię to tak: do garnuszka wsypuję suchą kaszę i podprażam leciutko, do momentu kiedy będzie czuć przyjemny zapach rozgrzanych ziaren, a nie swąd spalenizny. Czasami udaje mi się ją pieknie spalić i przypalić garnek, ale nie zrażam się, szoruję garnek i zaczynam od nowa. Następnie płuczę 2-3 razy kaszę w gorącej wodzie by następnie zalać ją także wrzątkiem i gotuję kilkanaście minut na wolnym ogniu. Proporcja wody to minimum 3:1, jeśli zaistnieje taka potrzeba w czasie gotowania dolewam jeszcze trochę wody. Po ugotowaniu odstawiam kaszę w garnku na chwilę by odpoczęła i zmiękła, wypiła wodę i rozprężyła się. Gorąca woda i prażenie sprawia, że kasza ma właściwości wyciągające wilgoć z organizmu, zatem warto w ten sposób ją gotować.]

Do ciepłej kaszy dodaję kilka łyżek syropu daktylowego, odrobinę soku z cytryny i 2-3 garści orzechów włoskich i blenduję na gładką masę. To jak aksamitny wyjdzie krem zależy od możliwości naszego blendera, na ciepło lepiej się zmiksuje. Masę przekładam do miseczki, dekoruję owocami i odstawiam do ostygnięcia. Pyszności. 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wegański blok czekoladowy z czerwonej fasoli

Przepis w oldschoolowej formie 😉

jajo w chlebie

Co prawda tylko w weekendy jadam leniwe śniadania, a jutro jest wtorek, ale może ktoś akurat będzie miał troszkę wolnego czasu rano i może zainspiruje się tą propozycją śniadaniową. W zasadzie przygotowanie takiego zestawu zajmuje tyle samo czasu co ugotowanie porannej owsianki, ale szkoda coś takiego jeść na szybko ;) Jaja w chlebie i odświeżająca sałatka. Dla mnie inspiracją do tego śniadania było wspomnienie z dzieciństwa, kiedy to w sobotnie poranki tato robił śniadania. Tato był przyzwyczajony wstawać wcześnie rano, wiadomo do pracy chodził na siódmą, to i w soboty nie mógł długo spać, więc te poranki dla mnie były środkiem nocy. Ale..jak poczułam nęcący zapach smażonego chleba to nie sposób było nie zwlec się z łóżka i nie zjeść tych pyszności. Tato wykrawał z kromki chleba baltonowskiego środek, na patelni rozgrzewał olej i układał pieczywo następnie wbijał ostrożnie do środka jajko, lekko przyprawiał i zapiekał chwilę na jednej stronie i przewracał na drugą. Żeby b...

wegański smalec, czyli pasta z bałej fasoli

Nazwa tej pasty wydaje się kontrowersyjna i mało zachęcająca dla wegetarian i wegan :D Ale, ale .... to smarowidło z białej fasoli po pierwsze wygląda trochę jak smalec, po drugie jest przyprawiana podobnie jak smalec, a po trzecie zmielona biała fasola konsystencją nieco przypomina strukturę smalcu.  Zatem jest to smalec, bardzo smaczny smalec. Mjaaamka! Istnieje wiele opcji i możliwości przygotowania tzw. smalcu wegańskiego. A to z jabłkiem, a to ze śliwką, a to z dodatkiem kaszy jaglanej.To co prezentuję poniżej to wersja mocno klasyczna z zasmażaną cebulą i pestkami słonecznika udającymi skwarki. Nigdy chyba nie jadłam smalcu, przynajmniej nie pamiętam, ale z opisów innych ludzi i z książek wiem, że skwarki to ta chrupiąca tłusta drobinka i nie inaczej jest w mojej wersji.  Ilość przypraw zostawiam w kwestii upodobań, ale warto pamiętać, że sama fasola jest dość mdła w smaku. Ja osobiście lubię kiedy jest dużo majeranku, pasta jest wtedy szalenie ...